Witamy
kredyty mieszkaniowe internet24h internetowa telefonia Terapia uzaleznien, odwyk Przeprowadzki Biur wwwkrew, jej oczy zbielały i pokazały się wszystkie żyły. Alex cofał się w stronę tylnych drzwi. Lili wyciągała dłonie ku niemu. W końcu zaczęła za nim iść. Chłopak chwycił butelkę i rozbił ją na głowie zombie. Pobiegł do swojego pokoju i wziął z tamtąd kij do basebola. Wrócił do miejsca gdzie stała dziewczyna wyjąca przerażliwie. Krzyknął i zaczął okładać postać kijem. Zombie chwyciło go za szyję i zaczeło dusić. Zebrał resztki sił i uderzył Lili jeszcze raz. Wygłądała zwyczajnie, tylko
od razu gdy usłyszeli dziwny ryk w słuchawce postanowili wrócić. Ale gdy jechali mieli wypadek. Niektórzy przechodnie mówili że wpadli w poślizg. Lecz jedna staruszka ciągle się sprzeczała i mówiła że na drodze widziała białego królika. Kinga, Rafał, Marta, Marcin i Bartek są przyjaciółmi. Pewnego deszczowego dnia bardzo im się nudziło, więc postanowili umilić sobie czas wywołując duchy. Wzięli świeczkę, talerzyk, na którym umieścili świeczkę i jakąś starą grubą książkę. Następnie poszli
usłyszał płacz i jęczenia. Zawołał swoją starszą siostrę i szukali czegoś co wywoływało ten dźwięk. Co minutę płacz się nasilał i dobiegał ze wszystkich stron. Rodzeństwo uciekło ze strychu i powiedzieli o wszystkim rodzicom ,lecz oni w to nie uwierzyli. Po kilku dniach płacz rozszedł się po całym domu. do tego śmiechy odgłosy bawiących się dzieci i wiele innych. Rodzina postanowiła wezwać medium żeby pomogła im w wygonieniu duchów. Następnego dnia przyszła kobieta która zgodziła się pomóc
jeśli skomentujecie tą wyżej to dam nową. Pewna rodzina z dwójką dzieci wprowadziła się do dużego domu. Głosiła legenda że każdy poprzednik mieszkający w tym domu znikał w niewyjaśnionych okolicznościach. Ale dorośli w to nie uwierzyli lecz dzieci postanowiły sprawdzić każdy zakamarek domu. W piwnicy, w salonie, ogrodach i reszcie pokojach lecz niczego nie znaleźli. po skrzypiących schodach na górę i szukali. Znajdywali tam różne obrazy i inne starocie lecz gdy chłopiec przeszedł koło okna
i chyba nigdy nic mi się nieśni, w każdym razie w w ogóle nie pamiętam żadnych snów. A w tamten weekend, z soboty na niedziele, miałam sen. Śniło mi się, że stoje na przystanku, czekamy razem z moją kumpelą Jolką na busa, którym dojeżdzamy do szkoły. Nagle słyszę przerażliwy pisk opon i widzę, jak prosto na nas jedzie rozpędzony samochód. Ja dosłownie w ostatniej chwili uskakuje przed nim, ale Jolce się to nie udaje. Auto wpada prosto na nią. Słychać koszmarny zgrzyt metalu i straszny
usłyszał płacz i jęczenia. Zawołał swoją starszą siostrę i szukali czegoś co wywoływało ten dźwięk. Co minutę płacz się nasilał i dobiegał ze wszystkich stron. Rodzeństwo uciekło ze strychu i powiedzieli o wszystkim rodzicom ,lecz oni w to nie uwierzyli. Po kilku dniach płacz rozszedł się po całym domu. do tego śmiechy odgłosy bawiących się dzieci i wiele innych. Rodzina postanowiła wezwać medium żeby pomogła im w wygonieniu duchów. Następnego dnia przyszła kobieta która zgodziła się pomóc
mowiac - jednym uchem sluchalem opowiesci o tym co znajduje sie w poszczegolnych pokojach. I chyba nie zauwazylem momentu, kiedy nocne majaki przekroczyly granice normalnosci. Sny zony mialy jakby swoj scenariusz. Doszlo do tego, ze rysowala plany domu i prosila mnie zebym wyrazal zgode na pewne konkrety w umeblowaniu. W konu polecialem do Dublina, zeby przygotowac nasz przyjazd. Zona musiala skonczyc projekt, nad ktorym pracowala. O dziwo, wcale nie byla rozczarowana, ze to ja wskaze dom,
do piwnicy, gdyż uznali, że będzie tam dobre miejsce. Wzięli i rozłożyli sobie koc na podłodze, następnie usiedli w kółku, a w środku kręgu, który tworzyli ustawili talerzyk ze świeczką. Zgasili światło, złapali się za ręce zaczęli wywoływać ducha Adolfa Hitlera. Świecąca się w środku okręgu świeczka zgasła. Otworzyło się okno, zawiał wiatr. Na korytarzu piwnicy słychać było jakieś jęczenie! Wszyscy byli przestraszeni. Wszystkim serce zaczęło podchodzić do gardła! Jedynie Rafał miał dość
