Witamy
producent blonnika kupie mieszkanie No Lotto Jackpot – 14 Tickets Win $446 Each wczasy nad morzem Mielno tanie odzywkikrzyk. Serce wali³o mi jak m³ot, by³am ca³a zlana potem i przera¿ona. Jego wspomnienie mêczy³o mnie ca³y nastepny dzieñ. Próbowa³am o nim nie myœleæ, ale nie potrafi³am siê od niego odczepiæ. W noc z niedzieli na poniedzia³ek nie przyœni³o mi siê ju¿ nic. Ale za to obudzi³am siê o godzine wczeœniej ni¿ zwykle. By³am niespokojna, ci¹gle myœla³am o tym wypadku. I gdy na ulicy w drodze do szko³y spotka³am Jolkê, opowidzia³am jej mój sen. Ona œmia³a siê z niego-¿artowa³¹, ¿e ma zamiar
jeœli skomentujecie t¹ wy¿ej to dam now¹. Pewna rodzina z dwójk¹ dzieci wprowadzi³a siê do du¿ego domu. G³osi³a legenda ¿e ka¿dy poprzednik mieszkaj¹cy w tym domu znika³ w niewyjaœnionych okolicznoœciach. Ale doroœli w to nie uwierzyli lecz dzieci postanowi³y sprawdziæ ka¿dy zakamarek domu. W piwnicy, w salonie, ogrodach i reszcie pokojach lecz niczego nie znaleŸli. po skrzypi¹cych schodach na górê i szukali. Znajdywali tam ró¿ne obrazy i inne starocie lecz gdy ch³opiec przeszed³ ko³o okna
nagle us³ysza³a jakieœ piski z szafy. Ba³a siê otworzyæ, ale podesz³a ¿eby rozpoznaæ po g³osie zwierze, nagle drzwi same siê troche otworzy³y. Sandra nie chcia³a wiedzieæ co tam jest wiêc je zamknê³a. Lecz znowu siê otworzy³y ale tym razem z trzeskiem ¿e a¿ odskoczy³a na bok. W szafie siedzia³ ma³y, bia³y królik. Po chwili us³ysza³ jakieœ rykniêcie a kiedy siê odwróci³a zauwa¿y³a tylko jakieœ pazury i poczu³ straszny ból w nodze okaza³o siê ¿e w u³amku sekundy ju¿ jej niemia³a. Rodzice Sandry
œmieræ dopad³a nieznajomego w³aœnie pod Topolimi Górami. Niestety nie dowiedziano siê nigdy kim by³ i sk¹d pochodzi³. Wielokrotnie te¿ zadawano sobie pytanie, czy za³o¿y³ stryczek w³asnorêcznie, czy tez za³o¿ono mu go przemoc¹. Byæ mo¿e by³ zdrajc¹, a mo¿e zdesperowanym ¯ydem uciekaj¹cym z transportu czy okolicznej kryjówki. Ubranie wisielca by³o zniszczone ale elegantów w czasie wojny nie spotyka³o siê czêsto. Jedna rzecz szczególnie rzuca³a siê w oczy. Wisielec mia³ niew³aœciwie za³o¿one
nagle us³ysza³a jakieœ piski z szafy. Ba³a siê otworzyæ, ale podesz³a ¿eby rozpoznaæ po g³osie zwierze, nagle drzwi same siê troche otworzy³y. Sandra nie chcia³a wiedzieæ co tam jest wiêc je zamknê³a. Lecz znowu siê otworzy³y ale tym razem z trzeskiem ¿e a¿ odskoczy³a na bok. W szafie siedzia³ ma³y, bia³y królik. Po chwili us³ysza³ jakieœ rykniêcie a kiedy siê odwróci³a zauwa¿y³a tylko jakieœ pazury i poczu³ straszny ból w nodze okaza³o siê ¿e w u³amku sekundy ju¿ jej niemia³a. Rodzice Sandry
i chyba nigdy nic mi siê nieœni, w ka¿dym razie w w ogóle nie pamiêtam ¿adnych snów. A w tamten weekend, z soboty na niedziele, mia³am sen. Œni³o mi siê, ¿e stoje na przystanku, czekamy razem z moj¹ kumpel¹ Jolk¹ na busa, którym doje¿dzamy do szko³y. Nagle s³yszê przera¿liwy pisk opon i widzê, jak prosto na nas jedzie rozpêdzony samochód. Ja dos³ownie w ostatniej chwili uskakuje przed nim, ale Jolce siê to nie udaje. Auto wpada prosto na ni¹. S³ychaæ koszmarny zgrzyt metalu i straszny
dziewczyny zamknê³y siê w sobie i nigdy wiêcej nie odezwa³y s³owem. Pewnego razu Sandra pojecha³a z rodzicami w góry. Jednego dnia zosta³a sama w hotelu, poniewa¿ bola³a j¹ g³owa. Œni³a mu siê piêkna ³¹ka na której by³o pe³no zwierz¹t. nagle ze snPewnego razu Sandra pojecha³a z rodzicami w góry. Jednego dnia zosta³a sama w hotelu, poniewa¿ bola³a j¹ g³owa. Œni³a mu siê piêkna ³¹ka na której by³o pe³no zwierz¹t. nagle ze snu wyrwa³ j¹ okropny zapach. Coœ strasznie œmierdzia³o
us³ysza³ p³acz i jêczenia. Zawo³a³ swoj¹ starsz¹ siostrê i szukali czegoœ co wywo³ywa³o ten dŸwiêk. Co minutê p³acz siê nasila³ i dobiega³ ze wszystkich stron. Rodzeñstwo uciek³o ze strychu i powiedzieli o wszystkim rodzicom ,lecz oni w to nie uwierzyli. Po kilku dniach p³acz rozszed³ siê po ca³ym domu. do tego œmiechy odg³osy bawi¹cych siê dzieci i wiele innych. Rodzina postanowi³a wezwaæ medium ¿eby pomog³a im w wygonieniu duchów. Nastêpnego dnia przysz³a kobieta która zgodzi³a siê pomóc
nowych mieszkañców wiêc musicie zostaæ. ludzie nie mieli szans na prze¿ycie. Nikt w tym domu nie chcia³ ju¿ zamieszkaæ. Pewnego dnia córka z matk¹ przechodzi³y przez "krópówki". Dziewczynka zauwa¿y³a na stoisku dziadka do orzechów który wygl¹da³ jak ¿o³nierzyk. Mia³ on jednak pêkniêt¹ g³owe (by³ z drewna) i od³aman¹ nogê oraz smutny wyraz twarzy. Mama siê nie zgadza³a ale po pewnym czasie uleg³a i kupi³a dziadka do orzechów córeczce. Tej nocy ok godziny 24:00 dziewczynka le¿¹ca w ³o¿ku krzyknê³a
