Witamy
biokominki meble stylowe upominki reklamowe biokominki web site design servicedziewczyny zamknęły się w sobie i nigdy więcej nie odezwały słowem. Pewnego razu Sandra pojechała z rodzicami w góry. Jednego dnia została sama w hotelu, ponieważ bolała ją głowa. Śniła mu się piękna łąka na której było pełno zwierząt. nagle ze snPewnego razu Sandra pojechała z rodzicami w góry. Jednego dnia została sama w hotelu, ponieważ bolała ją głowa. Śniła mu się piękna łąka na której było pełno zwierząt. nagle ze snu wyrwał ją okropny zapach. Coś strasznie śmierdziało
Zeszylimy na parter, by podpisac umowe najmu. Gdy czekalem na nia, bo zniknela w kuchni by zaprarzyc herbate, rozejrzalem sie po saloniku. Nad kominkiem wisial obraz przedstawiajacy typowy irlandzki krajobraz. Przez moment wydawalo mi sie ze zona cos podobnego widzila w swych snach ale zaraz przyszlo mi do glowy, iz to przeciez normalne, ze nad kominkiem wisi obraz. Kiedy po podpisaniu umowy konczylismy pic herbate stasza pani powiedzila, ze koniecznie musi mi cos wyznac, bo uczciwosc nie
krzyknela zdumiona: "To on! To on mi sie snil! Pamietasz? Opisywalam ci go! " A za chwile w drzwiach stanela gospodyni spojarzla na moja zone i zanim osunela sie z wrazenia na schody wyszeptala" To pani chodzila po tym domu! To panią widywalalm!" Wszyscy troje bylismy mocno zbici z tropu. To zdarzenie nie zmienilo jednak naszych planow. Dom z duchem mojej zony okazal sie miejscem w ktorym bylismy bardzo szczesliwi i nadal wracamy czesto do niego wspomnieniami. Kiedy byłam mała bardzo
10 lat rodzice na długo zostawiali mnie samą. Wcześniej były to najdłżej dwie godziny. Później były to wręcz całe dnie. W domu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Coś spadało z hukiem, jednak gdy szukałam tego przemdiotu to nic nie znajdywałam. Czułam jak gdyby ktoś mnie dźgał palcem w ramie czy plecy. Czasami widziałam niebieskie obłoki przesuwające się w stronę mojego pokoju. Czesto też, gdy byłam sama i coś robilam nagle odczuwałam ogromny niepokój i napływ jakgdyby złej energii. Do dziś
śmierć dopadła nieznajomego właśnie pod Topolimi Górami. Niestety nie dowiedziano się nigdy kim był i skąd pochodził. Wielokrotnie też zadawano sobie pytanie, czy założył stryczek własnoręcznie, czy tez założono mu go przemocą. Być może był zdrajcą, a może zdesperowanym Żydem uciekającym z transportu czy okolicznej kryjówki. Ubranie wisielca było zniszczone ale elegantów w czasie wojny nie spotykało się często. Jedna rzecz szczególnie rzucała się w oczy. Wisielec miał niewłaściwie założone
krzyk. Serce waliło mi jak młot, byłam cała zlana potem i przerażona. Jego wspomnienie męczyło mnie cały nastepny dzień. Próbowałam o nim nie myśleć, ale nie potrafiłam się od niego odczepić. W noc z niedzieli na poniedziałek nie przyśniło mi się już nic. Ale za to obudziłam się o godzine wcześniej niż zwykle. Byłam niespokojna, ciągle myślałam o tym wypadku. I gdy na ulicy w drodze do szkoły spotkałam Jolkę, opowidziałam jej mój sen. Ona śmiała się z niego-żartowałą, że ma zamiar
śmierć dopadła nieznajomego właśnie pod Topolimi Górami. Niestety nie dowiedziano się nigdy kim był i skąd pochodził. Wielokrotnie też zadawano sobie pytanie, czy założył stryczek własnoręcznie, czy tez założono mu go przemocą. Być może był zdrajcą, a może zdesperowanym Żydem uciekającym z transportu czy okolicznej kryjówki. Ubranie wisielca było zniszczone ale elegantów w czasie wojny nie spotykało się często. Jedna rzecz szczególnie rzucała się w oczy. Wisielec miał niewłaściwie założone
powaznych klótni. Do czasu, kiedy zonie przysnilo sie, ze wyjazd bedzie dla nas obojga wspaniala przygoda i nie pokrzyzuje jej planow zawodowych. Nie umiala mi jednak tego snu opowiedziec. Twierdzila, ze poprostu obudzila sie z przeswiadczeniem, ze bedzie dobrze i jedyne co pamieta, to polozony na wzgorzu dom, w ktorym mieszkamy w Irlandii. Nie wiedziala gdzie on sie nzajduje, opisala jednak jego wyglad. Dom zaczal jej sie snic niemal co noc. Przypisywalem to napieciu w jakim zyla i -prawde
bałam sie zostawać sama w domu. Właściwie do dziś odczuwam pewien strach, gdy jestem sama, jest ciemno i gdy np jest burza. Piętno z dzieciństwa pozostało i chyba już na zawsze pozostanie w mojej głowie. W moim domu jest wiele starych rzeczy. Ogromny zegar po prababci, wiele oprawionych fotografii moich przodków i pełno starych drobiazgów porozrzucanych po całym mieszkaniu. Nie lubię ich, nie lubię ich dotykać, ani nawet na nie patrzeć. Przyprawiają mnie o gęsią skórkę. DLaczego? Gdy miałam
