Witamy

System zarzadzania jakoscia oswietlenie lampy meble stylowe meble stylowe kombinezony ochronne

krzyk. Serce wali³o mi jak m³ot, by³am ca³a zlana potem i przera¿ona. Jego wspomnienie mêczy³o mnie ca³y nastepny dzieñ. Próbowa³am o nim nie myœleæ, ale nie potrafi³am  siê od niego odczepiæ. W noc z niedzieli na poniedzia³ek nie przyœni³o mi siê ju¿ nic. Ale za to obudzi³am siê o godzine wczeœniej ni¿ zwykle. By³am niespokojna, ci¹gle myœla³am o tym wypadku. I gdy na ulicy w drodze do szko³y spotka³am Jolkê, opowidzia³am jej mój sen. Ona œmia³a siê z niego-¿artowa³¹, ¿e ma zamiar

œmieræ dopad³a nieznajomego w³aœnie pod Topolimi Górami. Niestety nie dowiedziano siê nigdy kim by³ i sk¹d pochodzi³. Wielokrotnie te¿ zadawano sobie pytanie, czy za³o¿y³ stryczek w³asnorêcznie, czy tez za³o¿ono mu go przemoc¹. Byæ mo¿e by³ zdrajc¹, a mo¿e zdesperowanym ¯ydem uciekaj¹cym z transportu czy okolicznej kryjówki. Ubranie wisielca by³o zniszczone ale elegantów w czasie wojny nie spotyka³o siê czêsto. Jedna rzecz szczególnie rzuca³a siê w oczy. Wisielec mia³ niew³aœciwie za³o¿one

zauwa¿y³y brak jednej z nich bardzo siê zaniepokoi³y. Rozesz³y siê wiêc w poszukiwaniu Ani. Marysia posz³a sprawdziæ ³azienkê ale nie mog³a jej otworzyæ. Szybko zawo³a³a Martê i razem postanowi³y spróbowaæ otworzyæ drzwi wsuwk¹ do w³osów. Zapali³y œwiat³o i zobaczy³y swoj¹ kole¿ankê stoj¹c¹ przed lustrem. Zdziwione zapyta³y: Co ty Anka robisz po ciemku przed lustrem?. W tym oto momencie dziewczyna odwróci³a siê. Drzwi od ³azienki siê zatrzasnê³y, a zza szafki wyszed³ tajemniczy mê¿czyzna

która dla niego by³a w sam raz. Pewnego ciep³ego, jesiennego dnia mia³ zamiar spotkaæ siê ze swoim koleg¹, studiuj¹cym na Akademii Sztuk Piêknych. Matt mia³ ju¿ wychodziæ, kiedy zadzwoni³ telefon, pomyœla³, ¿e mo¿e dzwoni jego dziewczyna, ale nie. Tym razem jednak nie pyta³a czy zjad³ obiad, ale z wielkim podekscytowaniem mówi³a o jakimœ znalezisku, które rzekomo odkopa³ jej pies. - Kochanie, przyjedŸ do mnie,

odwagi ¿eby wyjœæ na zewn¹trz. nagle do pomieszczenia, gdzie wszyscy siê znajdowali wpad³ duch, przewracaj¹c Rafa³a! By³ to duch Hitlera! Poch³oniêty z³oœci¹, ¿e ktoœ narusza jego spokój zadaje pytanie: "Po co mnie tu wezwaliœcie?" ; "My nie chcieliœmy nic z³ego. Nie zd¹¿y³a dokoñczyæ zdania, a duch znikn¹³. Jeszcze tej samej nocy duch pojawi³ siê ka¿demu z tych osób w domu, powiedzia³ im, ¿e zgin¹³! Rzeczywiœcie tydzieñ póŸniej w gazetach: "Pi¹tka przyjació³ zginê³a w dziwnych okolicznoœciach.

w ktorym przez rok bedziemy mieszkac. Powiedzila ze jet pewna mojego wyboru. Bylo to mile, ale chyba na wyrost, bo ja wogole na tym sie nie znalem. Na szczescie profesor ktoremu zawdzieczalem zaproszenie, polecil mi biuro wynajmu nieruchomosci, tam zas podano mi klka adresow. Pojechalem pod pierwszy na mojej liscie. Drzwi otworzyla mi mila starsza pani. Powiedziala, ze to dom nalezacy po jej dawno zmarlej siostry. Oprowadzila mnie po pokojach, upewnila sie cyz tez odpowiada mi umeblowanie.

i chyba nigdy nic mi siê nieœni, w ka¿dym razie w w ogóle nie pamiêtam ¿adnych snów. A w tamten weekend, z soboty na niedziele, mia³am sen. Œni³o mi siê, ¿e stoje na przystanku, czekamy razem z moj¹ kumpel¹ Jolk¹ na busa, którym doje¿dzamy do szko³y. Nagle s³yszê przera¿liwy pisk opon i widzê, jak prosto na nas jedzie rozpêdzony samochód. Ja dos³ownie w ostatniej chwili uskakuje przed nim, ale Jolce siê to nie udaje. Auto wpada prosto na ni¹. S³ychaæ koszmarny zgrzyt metalu i straszny

powaznych klótni. Do czasu, kiedy zonie przysnilo sie, ze wyjazd bedzie dla nas obojga wspaniala przygoda i nie pokrzyzuje jej planow zawodowych. Nie umiala mi jednak tego snu opowiedziec. Twierdzila, ze poprostu obudzila sie z przeswiadczeniem, ze bedzie dobrze i jedyne co pamieta, to polozony na wzgorzu dom, w ktorym mieszkamy w Irlandii. Nie wiedziala gdzie on sie nzajduje, opisala jednak jego wyglad. Dom zaczal jej sie snic niemal co noc. Przypisywalem to napieciu w jakim zyla i -prawde

ba³am sie zostawaæ sama w domu. W³aœciwie do dziœ odczuwam pewien strach, gdy jestem sama, jest ciemno i gdy np jest burza. Piêtno z dzieciñstwa pozosta³o i chyba ju¿ na zawsze pozostanie w mojej g³owie. W moim domu jest wiele starych rzeczy. Ogromny zegar po prababci, wiele oprawionych fotografii moich przodków i pe³no starych drobiazgów porozrzucanych po ca³ym mieszkaniu. Nie lubiê ich, nie lubiê ich dotykaæ, ani nawet na nie patrzeæ. Przyprawiaj¹ mnie o gêsi¹ skórkê. DLaczego? Gdy mia³am