Witamy
odchudzanie Air France tanie odzywki Ehr mopykrzyk. Serce wali³o mi jak m³ot, by³am ca³a zlana potem i przera¿ona. Jego wspomnienie mêczy³o mnie ca³y nastepny dzieñ. Próbowa³am o nim nie myœleæ, ale nie potrafi³am siê od niego odczepiæ. W noc z niedzieli na poniedzia³ek nie przyœni³o mi siê ju¿ nic. Ale za to obudzi³am siê o godzine wczeœniej ni¿ zwykle. By³am niespokojna, ci¹gle myœla³am o tym wypadku. I gdy na ulicy w drodze do szko³y spotka³am Jolkê, opowidzia³am jej mój sen. Ona œmia³a siê z niego-¿artowa³¹, ¿e ma zamiar
a ja ca³y czas uwierzyæ niemoge, ¿e to siê wydarzy³o naprawdê-mówi Dagmara. -Na szczêœcie, nic mi siê teras nie œni. Ale barzdo siê boje, ¿e kiedyœ znowu bêdê mai¹³ koszmarny sen. Zdarzy³o siê to w czasie ostatniej wojny. Tu¿ pod niewielkim laskiem Topole Góry w Piotrkowicach ko³o Zawichostu wypatrzono wisielca. Ko³ysa³ siê zaczepiony na ga³êzi dzikiej gruszy rosn¹cej na miedzy. Czubkami butów dotyka³ wygniecionej trawy. Odciêto go i pochowano pod tamt¹ grusz¹. Próbowano dociekaæ, czemu
mowiac - jednym uchem sluchalem opowiesci o tym co znajduje sie w poszczegolnych pokojach. I chyba nie zauwazylem momentu, kiedy nocne majaki przekroczyly granice normalnosci. Sny zony mialy jakby swoj scenariusz. Doszlo do tego, ze rysowala plany domu i prosila mnie zebym wyrazal zgode na pewne konkrety w umeblowaniu. W konu polecialem do Dublina, zeby przygotowac nasz przyjazd. Zona musiala skonczyc projekt, nad ktorym pracowala. O dziwo, wcale nie byla rozczarowana, ze to ja wskaze dom,
dziewczyny z krzykiem wybieg³y z domu. Zaraz potem zaczê³y siê œmiac i mówiæ ¿e nie by³o siê czego baæ bo to rzeczywiœcie tylko g³upia legenda Ale jednak z kole¿anek powiedzia³a: Magda mia³aœ racje hahahaha. Nie by³o jej z nimi. Przera¿one pomyœla³y ¿e kole¿anka chce ich nastraszyæ. Posz³y gêsiego powoli na strych. By³o ca³e we krwi a w odbiciu ujrza³y ¿e coœ siê za nimi porusza. Odwróci³y siê w poœpiechu i zobaczy³y Magdê powieszon¹ na stryczku z poder¿niêtym gard³em. Od tej chwili wszystkie
a ja ca³y czas uwierzyæ niemoge, ¿e to siê wydarzy³o naprawdê-mówi Dagmara. -Na szczêœcie, nic mi siê teras nie œni. Ale barzdo siê boje, ¿e kiedyœ znowu bêdê mai¹³ koszmarny sen. Zdarzy³o siê to w czasie ostatniej wojny. Tu¿ pod niewielkim laskiem Topole Góry w Piotrkowicach ko³o Zawichostu wypatrzono wisielca. Ko³ysa³ siê zaczepiony na ga³êzi dzikiej gruszy rosn¹cej na miedzy. Czubkami butów dotyka³ wygniecionej trawy. Odciêto go i pochowano pod tamt¹ grusz¹. Próbowano dociekaæ, czemu
mowiac - jednym uchem sluchalem opowiesci o tym co znajduje sie w poszczegolnych pokojach. I chyba nie zauwazylem momentu, kiedy nocne majaki przekroczyly granice normalnosci. Sny zony mialy jakby swoj scenariusz. Doszlo do tego, ze rysowala plany domu i prosila mnie zebym wyrazal zgode na pewne konkrety w umeblowaniu. W konu polecialem do Dublina, zeby przygotowac nasz przyjazd. Zona musiala skonczyc projekt, nad ktorym pracowala. O dziwo, wcale nie byla rozczarowana, ze to ja wskaze dom,
zauwa¿y³y brak jednej z nich bardzo siê zaniepokoi³y. Rozesz³y siê wiêc w poszukiwaniu Ani. Marysia posz³a sprawdziæ ³azienkê ale nie mog³a jej otworzyæ. Szybko zawo³a³a Martê i razem postanowi³y spróbowaæ otworzyæ drzwi wsuwk¹ do w³osów. Zapali³y œwiat³o i zobaczy³y swoj¹ kole¿ankê stoj¹c¹ przed lustrem. Zdziwione zapyta³y: Co ty Anka robisz po ciemku przed lustrem?. W tym oto momencie dziewczyna odwróci³a siê. Drzwi od ³azienki siê zatrzasnê³y, a zza szafki wyszed³ tajemniczy mê¿czyzna
us³ysza³ p³acz i jêczenia. Zawo³a³ swoj¹ starsz¹ siostrê i szukali czegoœ co wywo³ywa³o ten dŸwiêk. Co minutê p³acz siê nasila³ i dobiega³ ze wszystkich stron. Rodzeñstwo uciek³o ze strychu i powiedzieli o wszystkim rodzicom ,lecz oni w to nie uwierzyli. Po kilku dniach p³acz rozszed³ siê po ca³ym domu. do tego œmiechy odg³osy bawi¹cych siê dzieci i wiele innych. Rodzina postanowi³a wezwaæ medium ¿eby pomog³a im w wygonieniu duchów. Nastêpnego dnia przysz³a kobieta która zgodzi³a siê pomóc
nowych mieszkañców wiêc musicie zostaæ. ludzie nie mieli szans na prze¿ycie. Nikt w tym domu nie chcia³ ju¿ zamieszkaæ. Pewnego dnia córka z matk¹ przechodzi³y przez "krópówki". Dziewczynka zauwa¿y³a na stoisku dziadka do orzechów który wygl¹da³ jak ¿o³nierzyk. Mia³ on jednak pêkniêt¹ g³owe (by³ z drewna) i od³aman¹ nogê oraz smutny wyraz twarzy. Mama siê nie zgadza³a ale po pewnym czasie uleg³a i kupi³a dziadka do orzechów córeczce. Tej nocy ok godziny 24:00 dziewczynka le¿¹ca w ³o¿ku krzyknê³a
